poniedziałek

Małe zdjęcie duży problem. Tło do zdjęć DIY

Małe zdjęcie duży problem. Tło do zdjęć DIY




Hej,

na swojego bloga wpadam czasami, żeby sprawdzić czy jeszcze pamiętam adres...
Tym razem jest inaczej. Zamierzam dziś opowiedzieć o tle dla rękodzielnika z perspektywy kompletnego laika, ale praktykanta w dziedzinie fotografii.

Jeśli jesteś jak ja - pasjonatem - żyjesz tym, co tworzysz - 
zawsze dochodzisz do momentu, kiedy chcesz pokazać światu
(kimkolwiek ten świat jest ;)) swoją pracę i zatrzymujesz się, żeby zrobić zdjęcie.

Myślę, że większość twórców fotografuje swoje prace samodzielnie.
Ale co z brakiem wiedzy i umiejętności? 
Improwizacja!!!

Aparat - coś się znajdzie, obiekt do uwiecznienia - mam :), źródło światła (słoneczko, a co?).
Czego tu jeszcze brakuje? TŁA.

Może Ci się wydawać, że to element mało istotny, ale uwierz tak nie jest...
Właściwe tło wprowadza porządek i nastrój do fotografii, EKSPONUJE
fotografowany przedmiot, podkreśla jego charakter, styl... dlatego tak ważne jest,
aby tło nigdy nie było przypadkowe.

Przykład. 
Wykonałaś cudną maskotkę z włóczki... Maskotka jest śliczna, że nie możesz oderwać oczu...
Rozpiera Cię duma... Czas pokazać światu swoje cudo. Pstryk! Pstryk!
Robisz zdjęcie na tle...fikusa... z kwiatka też jesteś dumna swoją drogą :)
Niby wszystko w porządku...

Wyobraź sobie teraz, że zamiast na tle kwiatka, możesz zrobić ujęcie na tle błękitnej drewnianej deseczki malowanej w drobne serduszka.
Błękitne delikatne tło na drugim planie, na pierwszym ... Twoje dzieło...
Uruchom wyobraźnię...


Czytaj dalej :)


...MOJE (NIE)IDEALNE TŁO


Lat temu taram taram(!) mając w rękach świeżo uszyty koszyk ze sznurka,
zabrałam się do poszukiwania idealnego tła do mojej pracy. 

Pierwsze co zrobiłam w swojej karierze fotografa amatora,
to zainwestowałam kilka złotych w kartony - szary, biały i czarny...
Jest to na początek dobre rozwiązanie, ale papier łatwo się załamuje,
a na zdjęciach wygląda to nieestetycznie.
Opcja generalnie ciekawa, ale w dłuższej perspektywie niepraktyczna.

Potem przyszedł czas na szmatki. Prasowanie i drapowanie,
prasowanie i drapowanie i tak w kółko. Doprowadzało mnie to do pasji!!!
Efekt - szkoda słów.

Dalej przyszedł czas na tzw. ‘co pod ręką‘.
Awansowała podłoga, skrzynka drewniana na ziemniaki, w końcu blat biurka.
Potem jeszcze był pomysł zakupu tła w rolce. Nie doczekał się realizacji. 

Przyszło moje odkrycie.


NAJLEPSZE - NAJPROSTSZE


Pomalowałam najzwyklejszą sklejkę...
Swoją miałam z palet do transportu papieru. Pamiętaj, sklep to ostateczność.
Wykorzystuj powtórnie to, co można użyć raz jeszcze. Szanujmy nasz świat!
Trzeba wykorzystywać wszystko co dostępne, żeby nie tworzyć niepotrzebnie dodatkowych śmieci.

Ale dalej do brzegu...

Kupiłam dwie puszki farb do drewna (AKRYLOWE) - jasną i ciemniejszą.
Najbardziej neutralne są szarości - grafit + popielaty tak na marginesie.
Jak najprościej - pomalowałam całą deskę jasna farbą.
Kiedy wyschła, ciemniejszą pocieniowałam przy użyciu szmatki(!) obrzeża,
pozostawiając jaśniejszy środek. Daje to przyzwoity efekt.
Poza tym, jeśli coś wyjdzie nie tak, zawsze można mokrą szmatką deskę umyć i jeszcze raz.
Już wiadomo czemu tak uwielbiam akryle :).
Praktycznie po 30 minutach farba jest sucha w dotyku. Cudnie, prawda?

Czemu to wszystko napisałam???
Żeby dać Ci przepis jak rozwiązać problem z tłem dla Twoich rękodzielniczych prac.

W sieci widzę, że nadal wiele osób nie zastanawia się w jaki sposób prezentuje swoje prace!
Boli mnie, kiedy dosłownie dzieła sztuki prezentowane są na tle blatu kuchennego,
starego koca czy dywanu... kiedy można to w prosty sposób zmienić.
Tyle ode mnie, żeby Cię nie zamęczyć.

Masz pytania - zapytaj w miarę możliwości odpowiem.

Co do teł ze sklejki -
Masz ochotę zobaczyć tła ze sklejki w akcji?
 - Zapraszam na swój profil na INSTAGRAMIE - Pracownia Od Rzeczy

Mnóstwa pomysłów Ci życzę :)
Trzymaj się!
Monika








Copyright © 2016 Wyrobisko , Blogger